Witam wszystkich po weekendzie 😊

Nadchodzi lato, słoneczne, burzliwe i mam nadzieję pełne wielu przygód.

Jeśli macie w domu balon to na rozgrzewkę poproście kogoś o nadmuchanie go, wyznaczcie sobie trasę w pokoju i podbijajcie tak, aby nie udał na ziemię (możecie użyć lekkiej piłki lub chustki).

Posłuchajcie, co przydarzyło się dziś bohaterom opowiadania i odpowiedzcie na pytania😊

„Z wiatrem” M. Strzałkowska
Było upalne lato. Rozgrzane, pachnące słońcem
powietrze drgało od skwaru. Na ukwieconej łące
Baj i Bajeczka puszczali latawce. Latawiec Bajeczki
miał kształt wielkiej stokrotki, a Baja – smoka
z otwartą paszczą.
– Dzieci chowajcie się do cienia! – zawołała
siedząca pod drzewem mama.
Wtem silny poryw wiatru wyrwał z rąk rodzeństwa
sznurki i oba latawce poszybowały w górę…
Leciały jeden obok drugiego, kołysząc się i wirując,
niesione podmuchami wiatru…
– Ciekawe, co na to powiedzą ptaki – zadumała
się Bajeczka.
– Powiedzieć, to nic nie powiedzą, ale pewnie się
zdziwią – odparł Baj.
– Nie stójcie na trawce!
– Gonimy latawce! – rozległ się za nimi znajomy
głos.
– O! Owieczka! – ucieszyła się Bajeczka na widok
owieczki w słomkowym kapeluszu.
– O! Balon! – ucieszył się Baj na widok owieczki
w balonie.
Rodzeństwo ochoczo wskoczyło do kosza balonu
i za moment cała trójka szybowała wysoko w pogoni
za latawcami.
– Latamy jak ptaki! Z każdej strony otacza nas
powietrze! – krzyknął Baj. (…)
– Wszystko jest takie malutkie! A ludzie wyglądają
jak robaczki! O, tam jakaś pani wiesza pranie!
– zauważył Baj. (…)
– Ojej! Ale kiwa! – przestraszyła się Bajeczka,
gdy uderzony podmuchem wiatru balon przechylił
się na lewą stronę.
Ale Bajowi bardzo się to podobało. (…)
I właśnie w tej chwili wiatr zatańczył oberka,
zakręcił, zawirował i przygnał oba latawce wprost
do rąk Baja i Bajeczki.
– Trzymaj się mocno, Bajeczko! – upomniał
siostrę Baj.
– Przecież trzymam! Już mi nie ucieknie! – uspokoiła
brata Bajeczka.
Latawce były uratowane! (…)
I po chwili balon wylądował miękko na łące, tuż
obok taty i mamy.
– Jak się macie?! – krzyknęła do nich owieczka.
– Dzień dobry! Co za spotkanie! Ucieszyli się
mama i tata. (…)
– A może udalibyśmy się wszyscy na wspólną
wyprawę w nieznane? – zaproponowała owieczka.
(…) – Mam pomysł na wspólną wyprawę! (…)
– Jaki pomysł? – zainteresowali się wszyscy.
– Nie powiem – odpowiedziała owieczka.
– Może wyprawa w kosmos? – powiedział
z nadzieją Baj.
– Nie! Do dżungli! Takiej pełnej małp, krokodyli
i węży! – zawołała Bajeczka.
– Ja bym wolał na biegun północny – oznajmił
tata.
– Na biegun północny? – wzdrygnął się na samą
myśl o lodowatym biegunie Baj. – To ja wolę zostać
w domu.
– Moglibyśmy cofnąć się w czasie. Długie suknie,
kapelusze, wachlarze … – rozmarzyła się mama.
– Zgadujcie, zgadujcie! I tak nie zgadniecie! Wymyśliłam
coś specjalnego! Ale nie powiem! To będzie
niespodzianka! – cieszyła się owieczka.
I tak gwarząc sobie wesoło, wędrowali przez
pachnącą trawą łąkę. A dookoła kwitło upalne,
skąpane w słońcu lato.

Odpowiedzcie proszę na następujące pytania:

- Gdzie bawili się Baj i Bajeczka?

- Dokąd lecieli balonem?

- Czy dotarli do celu wyprawy?

- Na jaki pomysł wpadła owieczka?

- Dokąd na wyprawę chcieli wyruszyć poszczególni członkowie rodziny?

- A wy gdzie chcielibyście wyjechać na letnią wyprawę?

„Lot balonem” – praca plastyczna. Wykorzystując załączony rysunek lub rysując własny balon wypełnijcie jego konkury porwanymi na małe części skrawkami kolorowego papieru lub gazety. Ćwiczycie dzięki temu swoje palce, które niedługo będę uczyły się pisania.

Życzę Wam miłej zabawy😊

Pozdrawiam

Kasia Stańko