Witam!

Zapraszam do domowych ćwiczeń:

Zabawa oddechowa „Dmuchawce” – jeżeli macie taką możliwość pójdźcie na łąkę, zerwijcie kilka dmuchawców i dmuchnijcie na nie najmocniej jak potraficie, żeby zostały tylko łodygi. Pamiętajcie o prawidłowym torze oddechowym: nabierajcie powietrze nosem, przy zamkniętej buzi i wydychajcie je ustami.

Ćwiczenia aparatu artykulacyjnego:

bocian – wysuwamy usta do przodu

- żaba – rozciągamy usta na boki

- prosiaczek – oblizujemy usta dookoła, mlaskamy

- chomik – nadmuchujemy policzki

- piesek – wysuwamy język na brodę i do nosa

Zabawa fonacyjna „Król wiatrów”- rodzić odczytuje opowiadanie, natomiast dziecko naśladuje szum wiatru, różnicuje natężenie głosu.

„ Za siedmioma lasami, na ogromnej górze mieszkał król wiatrów. Na wiosnę zlatywał z góry i szumiał łagodnie: szszsz…, by nie postrącać płatków z kwitnących drzew. W lesie najczęściej leżał na swym łóżku i obserwował bawiące się dzieci w pobliskim przedszkolu. Szumiał tylko wtedy, gdy chmury zbierały się nad placem zabaw, by je rozpędzić, lub wówczas, gdy słońce za mocno piekło i dzieciom było bardzo gorąco: wtedy też szumiał lekko: szszsz. Gdy nadchodziła jesień przeganiał czarne, kłębiące się listopadowe chmury, szumiąc groźnie: szszsz. Najwięcej jednak hulał o świcie podczas mroźnych, srogich zim i wołał: szszsz! Zaglądał przy tym do okien, by zobaczyć, jak bawią się dzieci w domach i przedszkolach. Stukał w okienka, jakby wywołując dzieci na dwór. Ale one wolały zostać w ciepłym pokoju i tylko przez szybę przyglądać się tańcom wiatru.

Na zakończenie wiersz, który pozwoli utrwalić głoskę „sz” w sylabach:

Sza! Sza! Sza! – mówię ja. Szy! Szy! Szy! – mówisz ty.

Szo! Szo! Szo! – wołam ja. Szy! Szy! Szy! – wołasz ty.

Szu! Szu! Szu! – śpiewam ja. Szy! Szy! Szy! – śpiewasz ty.

Sze! Sze! Sze! – myślę ja. Szy! Szy! Szy! – myślisz ty.

 

Owocnej zabawy. Pozdrawiam Anna Tuczyńska